A może by tak... kawalerski w Czarnobylu?

by - czerwca 12, 2017


Zawsze marzyłam o tym, by dostać się do Czarnobyla. Najbardziej na wschód dotarłam do Lwowa, słabo. Chyba, że można tutaj wymienić Narvę w Estonii - tam jest więcej "wschodu", niż ja jestem w stanie objąć rozumem.


Tego jeszcze nie grali. Dlaczego? W świecie, w którym - wydawać by się mogło, że wszystko zostało już wymyślone - ludzki mózg nadal płata nam różnorakie figle. Quo vadis? 

Wybuchowa impreza

Na wieczorze panieńskim lub kawalerskim liczy się przede wszystkim dobra zabawa. Powszechnie mówi się, że wszystko poszło zgodnie z planem, gdy następnego dnia ślub się jednak odbędzie. Wiecie, obciachowe zdjęcia, przejazd limuzyną przez środek miasta z gołym tyłkiem, wyzwania rzucane przez najlepszych kumpli.
Ma się dziać, proste. Co, jeśli wszystkie tradycyjne wieczory "ostatniej szansy" tak już się wszystkim przejadły, że na samą myśl o nich, zasypia się na stojąco? Z pomocą i zawsze szeroko otwartym umysłem przychodzi nasz wschodni sąsiad! Myślałeś, że to żart? Przekonaj się, jak mieć wybuchową imprezę, naprawdę niskim kosztem!

Największa katastrofa na wyciągnięcie ręki

Chyba nie przesadzę, że stwierdzę, że jesteśmy krajem, który ma stosunkowo najbliżej do osławionej Strefy Wykluczenia. To niezwykle symboliczne, jeśli wziąć pod uwagę wieczór kawalerski i stereotypy na temat ślubu.
Ludzie lubią niebezpieczne rzeczy, a jeśli mogą w dodatku świetnie się bawić, naprawdę niskim kosztem (czytaj: koszt alkoholu na Ukrainie to przecież międzynarodowy żart) - to czemu nie?!
Jutro Twój ślub, a Ty właśnie bawisz się w miejscu jednej z największych katastrof XX wieku. Czy to nie symboliczne? 
 

Zaskocz wszystkich!

Zapewne właśnie z takiego założenia wyszli wszyscy ci, którzy zdecydowali się urządzić wieczór kawalerski/panieński właśnie w Czarnobylu. Zaskocz wszystkich i wklej zdjęcia z Czarnobyla jako pierwsze do rodzinne albumu ze zdjęciami. Czy Twoja druga połówka nie będzie przeszczęśliwa?
Dobra, teraz na serio. Trzeba pamiętać, co wydarzyło się w tamtym miejscu. Trzeba zachować jakiś umiar w tym zachodnioeuropejskim szaleństwie, które jak tornado przemieszcza się na wschód. Polska leży gdzieś po środku tego szaleństwa i wielu z pewnością intryguje to, którą drogą zdecyduje się kroczyć. Nie tylko politycznie. 

 

A może zerkniesz tutaj?

0 komentarze