To jest ten powód, przez który nie doceniamy tego, co mamy!

by - czerwca 10, 2017


Głowiłeś się pewnie nad tym srogimi miesiącami. Martwiłeś się, co jest z Tobą nie tak, podczas, gdy inni czerpią z życia pełnymi garściami? Bzdura! Powód, przez który nie doceniamy tego, co mamy jest bezwstydnie prosty! 

 
Znajduje się wręcz na wyciągnięcie ręki. My, zamiast się wysilić, chowamy głowę w piasek, a ręce głęboko do majtek. 

A może by tak nie robić zupełnie nic?

To trochę brzmi tak, jakby cały świat nam kazał coś robić, a my - potulne owieczki - z bólem się na to godzimy. Wcale tak nie jest. Kiedy nie robimy zupełnie nic, cierpi jeden mały szczeniaczek. Kiedy nie robimy zupełnie nic, oddalamy się od możliwości osiągnięcia sukcesu.
Nie rozumiemy, że nic nie jest nam dane na zawsze. Ani słoneczny dzień, ani przyjeżdżający na czas autobus. Często o tym zapominamy, a olśniewa nas zazwyczaj w momencie, gdy mamy nagle dużo więcej czasu, bo akurat autobus... nie przyjedzie.

Szokujący powód, bardzo proste przyczyny

Jeśli zastanawialiście się, dlaczego nie doceniamy tego, co mamy, ja odpowiadam. Nie oszukujmy się: powód jest szokujący, przyczyny nie mogą być już prostsze. Po prostu bardzo często nie umiemy czegoś docenić, bo jeszcze tego nie straciliśmy. To "coś" pojawiło się w naszym życiu nagle, zaczęło nam się podobać, a potem nieoczekiwanie zniknęło.
I co teraz?
Zapewne nic, dopóki nie dopuścimy do swojej głowy myśli, że to już jest koniec. Nikt nie lubi, jak coś się kończy i nikt nie lubi, jak nie ma na to żadnego wpływu. A nasze życie składa się niestety z takich małych końców (ale i początków, uf!). Jest jednak jeden, bardzo prosty sposób na uratowanie tych końców przed całkowitą zagładą.
 

Doceń coś, nim przepadnie!

Bardzo prostą radą na całe zło tego świata jest zwykle, najzwyklejsze docenianie. Wystarczy "skutecznie" docenić coś, nim bezpowrotnie przepadnie.
Co to znaczy "skutecznie"? Otóż, skutecznie coś docenić to zrobić to:
  • nie na pokaz
  • nie dla czystego sumienia
  • nie dla własnej wygody
  • nie dla teraźniejszości
  • i wreszcie: nie tylko dla siebie
     

Tych 5 prawd, które właśnie wymieniłam, uczę się na nowo każdego dnia. Nie jest prosto, bo przecież czasem plecy za bardzo bolą, by wstać i zadzwonić do tej jednej osoby. W momencie, gdy kontakt jest utrudniony, przeklina się siebie sprzed kilku dni. Nie jest prosto, bo przecież jest tyle do zrobienia, doba taka krótka, korki takie wielkie, czasu tak mało. 
 
Zawsze znajdzie się idealna wymówka, by nie docenić tego, co akurat jest nam dane. Bo docenianie, proszę państwa, jest cholernie trudne. I uwaga: nie wszystkim wychodzi. Ale chyba i tak warto dla tego cudownego uczucia, że zrobiło się wszystko i czuło dwa razy bardziej, niż przeciętny śmiertelnik. 

 

A może zerkniesz tutaj?

0 komentarze