Ile powinnam mówić, by on mnie słuchał?

by - czerwca 27, 2017


Wiele dziewczyn uważa, że faceci ich w ogóle nie słuchają. Sekret tkwi w tym nie „ile mówić”, ale „jak mówić”, by on Ciebie słuchał. Nic Ci to nie rozjaśniło? Spokojnie, przychodzę zatem z pomocniczą lampką.


Samo pytanie zawarte w tytule jest więc zwodnicze i zmusza do czujność. Czujną być powinnaś zawsze – nigdy bowiem nie wiesz, czy Twój facet przytakuje „na odczep się”, czy zapamięta Twoje słowa do końca życia!

Jak powinnam mówić, by słuchał?

Pytanie dotyczące tego, jak powinnaś mówić, by on słuchał, już przybliża nas do upragnionego celu. Celebrytki znane z tego, że są znane, nie od dziś głowią się nad odpowiedzią na tak postawione pytanie. Wśród najczęściej pojawiających się odpowiedzi, pojawiają się takie, jak:

  • mów tylko wtedy, gdy spożywacie wspólny posiłek
  • staraj się nie zaprzątać mu głowy, gdy jest zajętymi męskimi sprawami
  • najlepiej nie mów nic, działaj sama!
  • staraj się modulować swój głos tak, by nie był jednostajny

Więcej bzdur nie pamiętam, chciałoby się powiedzieć. Niestety, w internecie aż krąży od odpowiedzi dziwnych treści, które stawiają faceta albo na piedestale ogłupienia, albo przypisują mu cechy godne bożka, boga, czy innego bóstwa.

Czy powinnam w ogóle mówić?

Ba, oczywiście, że najlepiej by było, gdybyś w ogóle nie mówiła. Zamilkła na zawsze. Oddała się jego karcącej ręce i od razu zakupiła z pięć pamiętników, bo tylko tam byłoby Ci wolno wyrażać swoje myśli.

Ups, ktoś jednak wymyślił XXI wiek, równouprawnienie, partnerstwo (czasem jedynie w nazwie, ale o tym kiedy indziej). Możesz mówić do niego kiedy tylko zechcesz i co tylko zechcesz. Tę rewolucję już każdy jakoś przełknął. Nie zmieniła się jednak jedna rzecz: facet i tak wybierze to, co chcesz usłyszeć.

Kobiecych przemyśleń bój się najbardziej

Morał z tych kobiecych przemyśleń jest mniej więcej taki, że:

  • na źle postawione pytanie („ile powinnam mówić, by on mnie słuchał?”) nie ma dobrej odpowiedzi;
  • na poprawnie zadane pytanie („jak powinnam mówić, by on mnie słuchał?”) odpowiedź jest jedna: on i tak, prędzej czy później, zapomni wszystko.

Takie te chłopy są nierozgarnięte, powiedziałaby ciotka Krystyna z Wałcza. Dodałaby pewnie, że dzieci nie potrafią wychować, ciągle piwo żłopią i tak naprawdę scenariusz tej polskiej komedii „Seksmisja” to całkiem fajnie pomyślany był. Co by to jednak było, gdyby wielki słój z ogórami przyszłoby nagle otworzyć?

A może zerkniesz tutaj?

0 komentarze